czwartek, 25 sierpnia 2016

Wakacyjne denko, vol 1

Cześć!

Dawno mnie nie było. Wiem. Niestety nie miałam czasu. Dzisiaj w końcu przychodzę do Was z denkiem, lipcowym denkiem. ;)



1. Cztery pory roku Balsam do ciała, rozświetlający - całkiem fajny balsam, ładny zapach, ale bardzo się z nim męczyłam. Bardzo wydajny i nie lubię efektu rozświetlenia. Nie kupię ponownie.
2. Eveline, eyeliner fioletowy - bardzo fajny, precyzyjny liner. Uwielbiam i na pewno kupię ponownie.
3. Colgate Max white one luminous - pasta ok, ale jak dla mnie za mocno miętowa. Pasta jak to pasta, nie wiem czy kupię ponownie.
4. Garnier Fructis doogbye damage, odżywka - świetna odżywka, bardzo ładny zapach, dobre odżywianie. Włosy były po niej miękkie, sypkie. Kupię ponownie.
5. Original source, żel pod prysznic wiśnia i pokrzywa - skusił mnie piękny, wiśniowy zapach, niestety był to jedyny plus. Żel mył w prawdzie dobrze, ale konsystencja rzadkiego kisielu przelatywała przez palce, takim sposobem pół żelu zmarnowało się w brodziku. Nie kupię ponownie.
6. AA algi błękitne, peelingujący żel do ciała - ani to peeling, ani żel, nazwa 'żel peelingujący' pasuje idealnie. Mył i malutkie drobinki lekko zdzierały naskórek. Zapach typowo męski. Raczej nie kupię ponownie, znam lepsze kosmetyki.
7. Garnier Fructis doogbye damage, szampon - bardzo oczyszczający szampon, mył dobrze, pachniał ładnie. Jednak to nic nadzwyczajnego, skład bardzo średni. Nie wiem czy kupię.
8. Delia Coral, zmywacz do paznokci lukrecjowy - starą wersję kochałam, nowa wersja jest do niczego, gorzej zmywa a i zapach odstrasza. Już nie kupię ponownie.
9. Bourjois, tonik do twarzy - jak dotąd najlepszy tonik, piękny zapach owocowy, dobrze tonizował skórę, bardzo wydajny. Kupię ponownie.

A Wy mieliście te kosmetyki?
Macie jakieś inne zdanie?

Pozdrawiam, Misi :)

1 komentarz:

  1. Goodbye damage to mój absolutny hit wśród odżywek. Lepszej nie znam!

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoją opinię.
Bardzo dziękuję za komentarze.
Jednocześnie staram się na wszystkie odpowiedzieć. :)