piątek, 19 lutego 2016

Denko, denko

Witajcie!

Dzisiaj szybki post, a dokładnie jak widzicie po tytule denko. W sumie mało zużyłam od ostatniego posta tego typu. Chciałam już po prostu wyrzucić puste opakowania. 


1. Dove, żel pod prysznic, śliwka i kwiat wiśni - chyba mój ulubiony zapach z żeli Dove. Fajny, kremowy, nie wysusza, nawet ładnie nawilża. Na pewno kupię.
2. Tołpa, strefa t, krem nawilżająco-matujący - ulubiony krem, bardzo lekki, szybko się wchłania, dobrze nawilża, lekko matuje. Najlepszy. Kupię.
3. Timotei, szampon precious oils - szampon jak szampon, nic specjalnego. Raczej nie kupię.
4. Laura Conti, peeling truskawkowy do ust - chemiczny zapach, strasznie słodki, średnio peelinguję. Nie kupię na pewno.
5. Biovax, odżywka bb, naturalne oleje - ładnie pachnie, wydaje się fajna, ale faktycznie wysusza włosy, nic dobrego nie robi. Nie kupię i nie polecam.
5. Ziaja maseczka oczyszczająca - jedna z ulubionych maseczek. Kupię.
6. Miss Sporty, pomadka kolor 50 Rosy Cheeks - jak dla mnie zbyt perłowa, wyrzuciłam bo już chyba 3 lata mi leżała. Nie kupię ponownie.
7. Planet Spa, krem do rąk i stóp z jagodami acai - zapach cudowny, krem sam w sobie dosyć tłusty, nie nawilża specjalnie, Nie kupię
8. FM 237 - zapach początkowo super, leżał u mnie dosyć długo, ale zaczął dziwnie pachnieć, szybko zużyłam. Nie kupię. 
9. La Petit Marseillais biała brzoskwinia i nektarynka - zapach ok, dobrze mył, nie wysuszał, fajny. Kupie ponownie.

Dzisiaj wszystko na tak, albo na nie. Coś podejrzanie zdecydowana jestem odnośnie tych kosmetyków :D

Pozdrawiam, Misi :)

środa, 17 lutego 2016

Włosy, włosy

Witajcie!

Wiem, że ostatnio rzadko bywam, Wiem to moja wina, no ale ostatnio mam za dużo obowiązków, a pisać często po prostu nie mam siły. Dzisiaj jednak postanowiłam skleić na Was notkę w 100% włosową! Też się cieszę :D

Dlaczego mnie tak naszło?
Dzisiaj pierwszy raz od dawna nie mogę nic zarzucić moim włosom, są miękkie, lśniące, dobrze nawilżone, dobrze się układają i nie mają rozdwojonych końcówek na raz :)
Przez twardą wodę w mieście gdzie obecnie mieszkam trudniej doprowadzić moje włosy do takiego stanu, w dodatku ciężko znaleźć mi czas na intensywną pielęgnację. Do tego ostatnio używałam odżywki, która zrobiła mi siano z włosów, niestety długo zajęło mi zlokalizowanie winowajcy.

Włosy myłam przedwczoraj. Czego użyłam?

Przed myciem nałożyłam na dobre 2 godziny olejek LaLuxe zmieszany z olejkiem rycynowym. Potem umyłam włosy szamponem Alterra do włosów farbowanych i nałożyłam wymieszane dwie maski: L'biotica Biovax naturalne oleje i Maskę jajeczną od Babci Agafii. Po prawie godzinie maski zmyłam, włosy wysuszyłam ręcznikiem i nałożyłam odżywkę w sprayu Gliss Kur oil nutritive. Na końcówki założyłam serum z Bioelixiere Argan oil.

Jak wyglądają moje włosy?





Pozdrawiam Misi :)