środa, 30 grudnia 2015

Jaki był rok 2015 dla moich włosów?

Witajcie!
Rok się kończy, czas więc na podsumowania i przemyślenia. Pierwsze o czym pomyślałam to właśnie o włosach! Wiem, że mało ostatnio o nich piszę, na pewno chcecie wiedzieć co u nich. Więc nie trzymam dłużej w niepewności i zapraszam na włosowe podsumowanie roku 2015! :)

Pamiętam jak jeszcze 4 lata temu miałam spory problem ze zniszczonymi, suchymi włosami, do tego ciężko się je zapuszczało a największym moim problemem było ich puszenie. Dzisiaj to wszystko poszło w niepamięć i przypominają mi o tym stare zdjęcia. Dzisiaj z moich włosów jestem dumna. Przede wszystkim z ich stanu i długości. 
Co zmieniło się w tym roku? W sumie niewiele. 
W tym roku przede wszystkim postukałam się w głowę i przestałam kolekcjonować kosmetyki do włosów, a jednocześnie używam po jednej sztuce szamponu, odżywki i maski. Wróciłam też do regularnego olejowania włosów. One zawsze to lubiły, więc nie zważając na warunki przed myciem zawsze nakładam olej sam, lub w towarzystwie odżywki. Dzięki temu włosy się nie puszą co było moim problemem włosowym numer 1.
O kosmetykach za bardzo nie będę się rozpisywać bo używałam różnych, sama już nie pamiętam jakich. Oczywiście trochę z nimi eksperymentowałam, większość było udanych, część mniej.

Obecnie używam:
- szampon Timotei precious oils
- Kallor Keratin maska
- Biovax naturalne oleje maska
- Biovax naturalne oleje BB odżywka
- olejek Alterra papaya i migdał
- olejek arganowy Bioelixire do zabezpieczania końcówek
- suchy szampon Batiste zapach orentalny
- GlissKur odżywka w sprayu Oil nutritive

Stan moich włosów na dzień 29.12.2015:
- długość to 71 cm (mierzone jak zawsze - od czubka głowy)
- grubość kucyka to 8 cm w obwodzie
- włosy są nawilżone i miękkie, śliskie a także jak widać błyszczą się
- końcówki podcinane regularnie, każdy rozdwojony włos podcinam obecnie sama, nie czekając na następną wizytę u fryzjera

Czy jestem z nich zadowolona? TAK! Nawet powiem, że dumna. Nigdy nie spodziewałam się, że uda mi się wyhodować tak długie, zdrowe włosy. :)

Czego sobie życzę na nowy rok? Oczywiście wytrwałości w pielęgnacji, dążeniu do mojej własnej, małej doskonałości. Żeby włosy za rok były minimum w takim stanie jak są obecnie. :)

Teraz w końcu zapraszam na zdjęcia :)

Pozdrawiam, Misi :*





poniedziałek, 14 grudnia 2015

Ziaja liście manuka

Witajcie,
w sumie kosmetyki z serii Liście manuka mam już od dawna. A w sumie to miałam. Tak już je zużyłam, ale zdążyłam zrobić zdjęcie gdy jeszcze były w użyciu :)
Zużyłam je, więc mam już wyrobione zdanie na ich temat. Zapraszam do czytania! :)

Zaznaczę na wstępie, że każdy z kosmetyków kosztuje w granicy 7 złotych. Do tego dostępne są w wielu drogeriach, w tym między innymi Rossmann.


1. Żel myjący
Bardzo udany produkt. Żel na prawdę dobrze się pieni, myje, nie podrażnia, nie wysusza, nie ściąga. Do tego jedna pompka wystarczy na umycie całej twarzy. Dobrze zmywa resztki makijażu. Sama nie mogłam uwierzyć, że jest tak bardzo wydajny. Zaczęłam go stosować gdzieś w lipcu a właśnie dopiero teraz sięgnął dna! W sumie to między innymi zasługa zastosowania pompki, za co wielkie brawa dla Ziaji. Używałam go codziennie przy wieczornej pielęgnacji twarzy. Opakowanie bardzo ładne, do tego porządne, twarde. Mogłam spokojnie wozić go w podróż.

2. Tonik
Nie rozumiem trochę jego fenomenu. Jak dla mnie, nie robił nic. Czy go używałam czy nie, nie widziałam żadnej róznicy. W sumie dobra, jednak widziałam. Miałam wrażenie że jakiś czas po tonizowaniu twarzy tym produktem, cera robiła mi się tłusta. O tym, że forma sprayu jest fatalna nie muszę chyba specjalnie wspominać. Albo dobra, opowiem, bo jest to jakiś fenomen. Musiałam na wacik napsikać toniku około 15 razy żeby mój spokojnie przetrzeć całą twarz. O ile opakowanie jest ładne i solidne, tak zadaję sobie pytanie "Ziaja, skąd pomysł na atomizer?!".

3. Pasta
Z tym produktem mam wątpliwości. Zacznę od pozytywów. Faktycznie pasta ma formułę pasty. Drobinki są bardzo malutkie i lekko ostre. Ale dobrze peelingują, nie miałam przez cały czas używania tej pasty problemów z zaskórnikami, skórkami, etc. Jednak używając jej jako zwykły peeling, drobinki szybko się wypłukują z wodą i rozpuszczają. Lepiej stosować je jako maseczkę - nałożyć do wyschnięcia. Ogólnie działanie na plus. Jednak strasznie ściąga. Tak mi to przeszkadzało, że zawsze po jego użyciu musiałam bardzo dokładnie umyć twarz żelem. Nie wiem czy go polubiłam...

Jak widać każdy z kosmetyków sprawdził się u mnie całkowicie inaczej. Niby seria. A każdy z kosmetyków jest zupełnie inny.

A Wy mieliście tą serię?
Lubicie, a może nienawidzicie?

Pozdrawiam, Misi :)

czwartek, 3 grudnia 2015

Denko, denko.

Witajcie :)

Jak zapewne wiecie, walczę z zapasami kosmetyków, kupuję tylko to co potrzebuję. Prawie każde denko kosmetyczne niezmiernie mnie cieszy :)

Oto co zużyłam od ostatniego denka :)

1. Garnier antyperspirant - lubiłam, ale zaczął mnie denerwować. Nie wiem czy kupię ponownie.
2. Facelle płyn do HI - całkiem ok. Na pewno kupię ponownie.
3. Isana, żel pod prysznic gruszka i mango z olejkiem - bardzo lubię. Ładnie pachnie, dobrze myje, wydajny i tani. Kupię ponownie.
4. Garnier płyn micelarny - ulubieniec. Bardzo wydajny, dobrze zmywa i oczyszcza, bezzapachowy. Kupię ponownie.
5. Green Pharmacy szampon do włosów z olejem arganowym i granatem - przeciętny, dobrze mył. Nie wiem czy kupię ponownie.
6. Ziaja, płyn dwufazowy do demakijażu - używam tylko do czyszczenia pędzla od eyelinera. Kupię ponownie.
7. Joanna styling, jedwab do włosów - fajny jedwab o ładnym zapachu - kupię ponownie.
8. Ziaja liście manuka, tonik - początkowo go nie lubiłam, a potem było mi przykro gdy się kończył. Opakowanie z atomizerem to porażka. Nie wiem czy kupię ponownie.
9. Avon Care balsam sos - zużyłam do stóp. Nawet ok nawilżał, ale nic specjalnego. Nie kupię ponownie.
10. Lovely, matowy eyeliner, szary - bardzo fajny, tani. Kupię ponownie
11. Virtual błyszczyk - nie lubię błyszczyków. Nie pasował mi. Nie kupię ponownie
12. Miss Sporty lakier - tragedia. Smużył, długo wysychał i odpryskiwał. Nie kupię ponownie.
13. Eveline odzywka do paznokci 8w1 - lubię, ale chyba czas znaleźć coś nowego. Nie wiem czy kupię ponownie.

Znacie te kosmetyki? Lubicie? 

Pozdrawiam, Misi :)