piątek, 30 października 2015

Moje produkty do włosów

Witajcie!

Długo nie pisałam o włosach. Wiem. Oj ja niedobra!
Już tłumaczę Wam dlaczego tak to wygląda. Otóż walczę z zapasami kosmetycznymi. Stwierdziłam, że mam za dużo kosmetyków, szczególnie tych do włosów. Postanowiłam zużyć zapasy a w jednym czasie używać maksymalnie 2 odżywki, 2 szampony, 2 maski, 1 olej, 1 jedwab. Tyle wystarczy. 

Oto wszystkie moje kosmetyki i dodatki do włosów.

Przepraszam za telewizor w tle ;)

Odżywki:
1. Planeta Organica, Odżywka do włosów na bazie organicznej oliwy toskańskiej
2. Green Pharmacy, Balsam do włosów suchych z olejem arganowym i granatem
3. L`biotica, Biovax BB Beauty Benefit, Odżywka pielęgnacyjna 60 sekund do włosów ‘Naturalne oleje makadamia argan kokos’
4. Schwarzkopf, Gliss Kur Ultimate Oil Elixir, Ekspresowa odżywka regeneracyjna bez spłukiwania

Maski:
1. Kallos, Keratin, Maska keratynowa z proteinami mleka
2. Biovax Naturalne Oleje, Intensywnie regenerująca maseczka `Argan, makadamia i kokos`

Inne:
1. Isana, suchy szampon do włosów
2. New Anna, nafta kosmetyczna z aloesem
3. Timotei, Precious Oils, Szampon do włosów `Drogocenne olejki`
4. Alterra, olejek papaya i migdał
5. Invisibobble, gumki do włosów 
6. Tangle Teezer Elite, szczotka do włosów

Najwięcej mam odżywek, ale dwóch jeszcze nie używam, gdy zejdę z przynajmniej jednej odżywki będę zadowolona z ilości i nieprędko będę robić zapasy :)

Znacie te kosmetyki? Lubicie?

Pozdrawiam Misi :)

środa, 28 października 2015

Misi gotuje

Witajcie! :)

Nieczęsto piszę o 'takich rzeczach' jak gotowanie, bo zazwyczaj nie gotuję nic ciekawego, ale to danie jest uwielbiane przez wszystkich znajomych, bo zawsze robię je na imprezę. No to zaczynamy! :)

Oto przepis na kulki mięsne w sosie słodko-kwaśnym.

Co potrzebujemy:
- 0,5 kg mięsa mielonego,
- ulubione przyprawy,
- jajko,
- byłka tarta,
- sos słodko-kwaśny (albo robimy samodzielnie z ulubionego przepisu albo kupujemy gotowy w słoiku).

Jeśli samodzielnie będziemy robić sos, to najpierw zabieracie się za robienie sosu wedle uznania.



Potem zabieramy się za robienie kotletów. Mięso mielone mieszamy z pryzprawami i jajkiem. Formujemy małe kuleczki i smażymy z każdej strony.



Gdy każda kuleczka jest już dobrze wysmażona wrzucamy je razem z tłuszczykiem do sosu. W takiej postaci gotujemy ciągle mieszając aż sos zgęstnieje. 


Gdy sos będzie już w zadowalającej nas gęstości przelewamy potrawę do podania. Bardzo dobrze smakuje z ryżem, lub jako danie na imprezę do kanapek, bułeczek.

Przepraszam za brak zdjęcia gotowego już dania, ale przyszli gości i musiałam szybko podawać!
Często robię je na obiad właśnie do ryżu. Pycha! 

Znacie to danie?
A może macie inny, równie ciekawy i smaczny pomysł? :)

Pozdrawiam Misi :)

czwartek, 1 października 2015

Zakupy w Zalando

Witajcie! :)

Sklepu Zalando domyślam się, że nie muszę nikomu przedstawiać. Bo chyba każdy z dostępem do telewizji czy internetu słyszał o tym sklepie online.
Jednak jak zaczęła się moja historia z tym sklepem? Dostałam kupon na -40 zł. Z ciekawości weszłam, a że akurat potrzebowałam botków znalazłam idealne, skórzane botki. Było to dalej niż rok temu, a właśnie odebrałam kolejną paczkę z Zalando. I nie jest to drugie zamówienie w ciągu tego roku, a już chyba czwarte. Z Zalando zamawiam tylko buty, bo z nimi mam zawsze największy problem, albo nic mi się nie podoba stacjonarnie, albo nie ma mojego rozmiaru, albo niewygodne, albo jakoś pozostawia wiele do życzenia. Dlatego w buty wolę zainwestować trochę więcej. A na Zalando często są sporo promocje, nawet 50 %. Udało mi się upolować botki przecenione z 350 zł na 175 zł. 

Nie przedłużając zobaczcie mój najnowszy zakup. :)

Zakupy przychodzą zapakowane w firmowy karton Zalando, biały z ich logo.

Po rozpakowaniu zobaczyłam dwa kartoniki butów Tamaris. Tak, zamówiłam dwie pary takich samych szpilek Tamaris, w dwóch różnych kolorach. Nigdy mi się to nie zdarza, ale ten model tak bardzo odpowiadał mi na zdjęciach, a cena też kusiła, że nie mogłam zamknąć kart w przeglądarce obojętnie. Stwierdziłam, że jeśli coś mi nie będzie pasować to zwrócę albo jedną albo obie pary.
Na szczęście jestem zadowolona z obydwu par. Zakładając obie pary czuję delikatną różnicę. Buty w kolorze bordo są lekko sztywniejsze, ale nadal bardzo wygodne.
Ten model w standardowej cenie kosztował 169 zł, ale obowiązywała na nie promocja. W przypadku czarnych było to 20 %, a bordowe aż 40%. Dodatkowo na maila otrzymałam kupon na - 40 zł, więc  zapłaciłam za obie pary niecałe 200 zł.




Z całego serca polecam zakupy w Zalando. Może przytoczę Wam jedną historię, przez którą ten sklep zyskał wiele w mych oczach.
Kupiłam kiedyś u nich botki skórzane, w sumie moje pierwsze buty z tego sklepu. Wydawały się bardzo wygodne więc je zostawiłam, nie miałam okazji w nich chodzić więc zimę przeleżały w szafie. Wiosną zaczęłam w nich chodzić, okazało się, że buty mają tak dziwne podeszwy, że wszystko się w nie wbija, każdy najmniejszy kamyczek. Dodatkowo buty farbują skarpety na czarno. Postanowiłam sytuację opisać Zalando bo buty kosztowały niemało. Nie liczyłam specjalnie na uwzględnienie reklamacji, ale odpowiedz, którą otrzymałam bardzo mnie zaskoczyła. Pani z działu reklamacji napisała mi w odpowiedzi, że niestety takie coś nie obowiązuje do przyjęcia przez nich reklamacji, ale rozumieją sytuację i w związku z tym proponują mi rekompensatę w postaci zwrotu mi 50 zł na konto. W sumie buty i tak noszę dalej, ale muszę uważać na kolor skarpet, podeszwa się wyrobiła i to co miało się wbić się wbiło i już bardziej mi się nie niszczą. A sklep zrekompensował mi moje niezadowolenie. 

Informuję, że ten post nie ma na celu reklamy dla sklepu Zalando. Jest to moja szczera opinia. Uważam, że warto dzielić się złymi jak i dobrymi doświadczeniami z różnymi sklepami, bo sama zanim coś kupię szukam najpierw opinii w sieci. Mam nadzieję, że jeśli rozważacie zakup w Zalando, rozwiałam Wasze wątpliwości!

A Wy znacie ten sklep?
Kupiliście coś tam?
Jesteście zadowoleni, a może macie całkowicie odmienne zdanie?

Pozdrawiam, Misi :)