czwartek, 24 września 2015

Denko, denko.

Witajcie!

Dzisiaj przychodzę do Was z masą pustych opakowań z kilku miesięcy. W czerwcu porobiłam zdjęcia ale zapomniałam Wam napisać posta. Więc poczekałam aż zbierze mi się kolejna dawka pustych pudełek i butelek i zrobię Wam wielkie denko.
Zapraszam! :)

1. Recpety babci Agafii, maseczka drożdżowa - świetna maseczka, chociaż dla mnie to bardziej odżywka ze względu na rzadką konsystencję i delikatne działanie. Na pewno kupię ponownie
2. Aussie Frizz miracle, odżywka do włosów - świetna odżywka. Naczytałam się o niej wiele złego, ale złapałam ją w Cenie na do widzenia, w Rossmannie i byłam zadowolona. Mimo niezbyt ciekawego składu działała przyjemnie. Włosy były lekko ujarzmione . Jednak nie kupię jej ponownie, głównie ze względu na skład. Zapach bardzo przyjemny.
3. Love2mix szampon z pomarańczą i papryczką chili - bardzo przyjemny szampon, o lekko kakaowym zapachu, dobrze mył, pienił się, do tego wydajny. Na pewno kupię ponownie przy następnej okazji. 


4. Palmolive mydło w płynie z olejkiem macadamia - przyjemne mydło, dobrze myło, ładnie pachniało i przede wszystkim nie wysuszało rąk do czego mam skłonność. Kupię ponownie.
5. Avon Planet Spa, peeling z jagodami acai - zapach cudowny! Mogłam wąchać go godzinami. Zdzieranie żadne, konsystencja tłusta i zbita. Ciężko było rozprowadzić ten peeling na ciele. Nie kupię ponownie mimo przyjemności z używania, którą zawdzięczam tylko zapachowi.
6. Facelle, żel do higieny intymnej - dobry produkt, świetny skład, niska cena, dostępność. Robi co ma robić. Kupię ponownie.
7. Lirene, żel pod prysznic z olejkiem - skuszona mango nie mogłam przejść obojętnie. Kupiłam i... się zawiodłam. Zwykły żel (gdzie ten olej?), wysuszał do tego pachniał jak środek czyszczący ze względu na cytrusy. Jak mogłam nie zauważyć, że jest o zapachu cytrusów!? Nie kupię.
8. BeBeaty, żel micelarny do mycia twarzy - bardzo fajny, tani żel. Dobrze myje, nie pachnie, bez barwników. Kupię ponownie.


9. Isana krem do rąk z 5% mocznikiem - jak dla mnie nic ciekawego, ciężko się wchłaniał, średnio nawilżał. Nie kupię ponownie.
10. Ziaja, tonik ogórkowy - tonik jak tonik, niska cena, zapach delikatny. Pewnie kupię ponownie.
11. Nivelazione, dezodorant do stóp - dobrze odświeża, w sumie dezodorant jak dezodorant. Czemu ja go pokazuję? :D
12. Isana zmywacz bez acetonu - tragedia, porażka, rozczarowanie. Nie zmywa dobrze lakieru, musiałam się namachać wacikiem. Do tego pozostawiał okropną warstwę na paznockiach i palcach. Porażka. Odradzam i nie kupię. Nigdy!


13-16. Próbki kremów i żeli do tarzy z Tołpy. Nic nie mogę o nich powiedzieć. Nie pamiętam.
17. Biogena serum na przebarwienia - okropny zapach, serum wylewało się przez tą kuleczkę. Do tego nic nie robiło. Wyrzuciłam. Nie kupię.
18. Rimmel Stay Matte, puder matujący - matowienie średnie bo nie utrzymywało się. Końcówka się pokruszyła. Raczej nie kupię ponownie.


19. Tutti Frutti peeling do ciała, wiśnia i żurawina - świetny peeling, jeden z ulubionych. Kupię ponownie.
20. Dove żel pod prysznic granat - świetny żel, jeden z ulubieńców, szkoda że wydajność średnia. Na pewno kupię ponownie.
21. Palmolive feel glamarous, żel pod prysznic - żel bardzo fajny, szkoda, że otwór ma przeogromny, bo produktu wylewa się za dużo, przez co starczył na ledwo miesiąc. Nie wiem czy kupię ponownie.
22. Isana, żel pod prysznic z olejkiem - jedno z kolejnych opakowań. Bardzo lubię ten żel, dobrze myje, świetnie się pieni, ładnie pachnie i nie wysusza. Kupię ponownie.


23. Garnier ultra doux, odżywka z awokado i masłem karite - jedna z ulubionych odżywek, ale trochę mi się znudziła. Pewnie kiedyś znów po nią sięgnę.
24. Alterra szampon do włosów z papayą - jeden z ulubionych szamponów, na pewno kupię ponownie.
25. Loreal Elseve, magiczna moc olejków, odżywka do włosów - zapach ok, działanie średnie. Nie wiem czy kupię ponownie.
26. Batiste, suchy szampon o zapachu tropikalnym - nie rozumiem fenomenu Batiste. Zapach mdły, utrzymuje się bardzo długo na włosach, do tego ciężko wyczesać wielkie białe płaty z włosów. Nie wiem czy kupię jakikolwiek szampon Batiste.


27. Avon naturals, mgiełka kwiat wiśni - mój dinozaur kosmetyczny. W końcu zyżylam do ochładzania w gorące lato. Nie kupię ponownie.
28. Maybelline the Colossal - jak dotąd ulubiony tusz, jednak znalazłam innych ulubieńców. Może kiedyś kupię ponownie.
29. Essence cień do powiek - nie wiem po co on mi był. Nie używam cieni. Do śmieci. Nie kupię ponownie.
30. Avon, kuleczki rozświetlające - kolejna nieuzywana rzecz, leżało w szafie jakieś 4 lata. Nie kupię ponownie.
31. AA pomadka do ust migdałowa - bardzo miękka, łamała się, topiła, do tego zostawiała na ustach okropny biały kolor. Nie kupię ponownie.
32. Ziaja maseczka oczyszczająca - bardzo fajna. Kupię ponownie.


Znacie te produkty? Co o nich myślicie?

Pozdrawiam, Misi :)

6 komentarzy:

  1. Znam wiele produktów które wymieniłaś :)
    Maska babci agafii- sprawdziła się u mnie dobrze, ale szału nie było, tak samo z płynem od facelle.
    Garnier AiK - miałam już chyba 4 opakowania i za każdy razem chętnie do niej wracam.
    Alterra - Mój ulubiony szampon! A zapach ma nieziemski :)
    Peeling z tutti fruti miałam ten, który właśnie wykończyłaś i wersję jeżyna & malina
    Niedawno też zakupiłam puder stay matt od Rimmela, mam nadzieję, że u mnie sprawdzi się odrobinę lepiej :D
    Dobra, koniec wypowiedzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pudrów matujących to dużo lepiej sprawdza mi się ryżowy Paese :)
      A resztę produktów, które wymieniłaś bardzo polubiłam :D Chociaż odżywka z Garniera już mi się znudziła.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam okazję używać Facelle - świetnie sprawdzał się jako szampon na co dzień, ten żel 2 w 1 z BeBeauty - niestety podrażniał moją nienormalną cerę, tonik ogórkowy z Ziaji - fajny, ale nie na co dzień (znów: delikatna buzia), odżywkę Ultra Doux z Garniera - kiedyś stosowaną nagminnie, obecnie przez nadmiar odżywek i masek poszła w odstawkę, ale podobnie tak jak Ty kiedyś do niej wrócę. Dzisiaj wykończyłam szampon z Papają z Alterry :D Ma obłędny zapach i świetną konsystencję - gluta haha. No i oczywiście tropikalny Batiste... Ostatnio ograniczyłam stosowanie suchych szamponów, po wykończeniu malutkiej różowej buteleczki. W zapasach mam Batiste do włosów blond, ale jest widoczny na włosach w postaci żółtego, siarkowego pyłku. Porażka. ;o

    (stara hairoutine.com ze zmienionym adresem, daintyqueen.es)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie będę używać tej odżywki teraz głównie ze względu na zbyt duże zapasy ;)

      Usuń
  4. Ja znam sporo rzeczy, które miałaś. Zaciekawił mnie Elseve Magiczna moc olejków :)

    OdpowiedzUsuń

Chętnie poznam Twoją opinię.
Bardzo dziękuję za komentarze.
Jednocześnie staram się na wszystkie odpowiedzieć. :)