sobota, 6 czerwca 2015

Denko kwiecień/maj 2015

Witajcie!

Nie wiem czy już Wam pisałam o tym, ale walczę z zapasami kosmetycznymi. Dążę do podstawowego wyposażenia kosmetycznego. Niezaprzeczalnie 4 żele pod prysznic w zapasie to stanowczo za dużo. Zauważyłam że taki system jest najzwyczajniej bez sensu. Niestety mam chwile słabości, ale zużywanie idzie nawet ładnie. 


1. Cien, pianka do golenia - bardzo fajna, tania, gęsta i wydajna pianka. Niby męska, ale jaka to różnica? :) Być może kupię ponownie, bo za długą ją męczyłam.
2. Linda, mydło orchidea - nie wiem czy to ono było winowajcą moich wysuszonych na wiór dłoni. W każdym razie nie kupię ponownie, przede wszystkim dlatego że wolę kremowe mydła, do tego nie lubię kwiatowych zapachów.
3. Le Petit Marseillais, żel pod prysznic, mandarynka i limonka - o ile w opakowaniu ma zapach słaby i nieciekawy tak podczas używania pachnie pięknie, do tego fajnie myje i jest wydajny. Szkoda tylko że jest dosyć drogi. Jednak kupię ponownie.
4. Soraya Body diet 24, balsam wyszczuplający i ujędrniający do ciała - miałam tego pecha używać go w zimie, bo o ile latem efekt chłodzący jest fajny o tyle zimą już niekoniecznie. Nie zauważyła ujędrnienia, może też dlatego że używałam go bardzo nieregularnie. Nie kupię ponownie.


5. Garnier mineral, antyperspirant w sprayu - bardzo fajny antyperspirant. Mam już kolejne opakowanie. Jeden z ulubionych, więc kupię ponownie.
6. Joanna Argan oil, szampon - uwielbiam go przede wszystkim za zapach i cenę, do tego dobrze robi to co ma robić - myje włosy. Na pewno kupię ponownie.
7. Nivea, odżywka long repair - nie wiecie jak bardzo się cieszę, że w końcu się skończyła. Nie lubiłam jej za zapach, który kojarzył mi się z czymś mdłym. Niestety było go czuć i po zmyciu. O ile działanie dobre, tak tego zapachu nie mogłam znieść. Nie kupię ponownie.
8. Planet Spa, Avon, maseczka do twarzy z glinką - nie zauważyłam jakiegokolwiek działania na cerę, do tego strasznie wchodziła we włosy i cięzko było domyć. Jednak samo używanie jak i zapach były przyjemne. Mimo wszystko nie kupię ponownie.
9. Avon, Foot works, krem do stóp z macadamia - zapach piękny, ciasteczkowy. Sam krem niestety już nieprzyjemny, ciężko się wchłaniał, nie nawilżał. Nie kupię ponownie.


10. Nivea, pomadka z oliwką i cytryną - jak pomadki Nivea lubię, tak ta niestety negatywnie mnie zaskoczyła. Wszystko przez ten zapach, który czułam po nałożeniu. Jako antyfanka zapachu cytryny bardzo się męczyłam. Tej wersji nie kupię. 
11. Tołpa, strefa T, krem matująco nawilżający - fajny, lekki krem. Nie matowił super, ale świetnie nadawał się pod podkład jak i bez makijażu, tylko lekko zmatowiony pudrem. Dobrze nawilżający i delikatny, do tego wydajny, w poręcznej, metalowej tubie. Już mam następny. Gdy ten mi się skończy pewnie kupię ponownie.
12. Soraya, studio cover, podkład kryjący - parażka! Wylewał się z tuby, do tego wcale nie krył. Po prostu nic nie robił. Nie wiem co autor miał na myśli, ale nie wyszło. Nie kupię ponownie.
13. Avon Little Pink Dress - świetny, świeży zapach, trochę inny niż bracia z Little Dress. Polubiłam go i być może powrócę do niego poprzez ten sentyment.
14. Loreal, False Lash Wings, tusz do rzęs - bardzo fajny, czarny, super wydajny, dobrze rozdzielał i wydłużał. Jak dotąd ulubieniec. Za 60 zł go nie kupię, ale w drogeriach internetowych za 30 zł jak najbardziej. Na pewno powrócę.
15. Eveline, odżywka do paznokci 8w1 - od lat ratuje moje paznokcie i służy jako baza pod lakier. Uwielbiam i na pewno kupię jeszcze wiele opakowań!


16. Ziaja, maseczka oczyszczająca z glinką - jedna z moich ulubionych maseczek. Na pewno kupię ponownie.
17. Perfecta, maseczka głęboko nawilżająca - fajna maseczka,  ja stosowałam cienką warstwę na noc jako krem, starczyła na bardzo długo. Jak dla mnie trochę za długo, przez co nie wiem czy kupię ponownie.
18. Biovax, eliksir do włosów z olejkami - stosowałam jako zabezpieczenie końcówek, na kilka ładnych razy wystarczyło. Nie mam jednak zdania na tego temat. Nie wiem czy kupiłabym ponownie.
19-21. Tołpa, próbki kremów - większej róznicy pomiędzy tymi kreamami nie zauważyłam. Zużyłam też ten przeznaczony dla mężczyzn i chyba najlepiej matowił. Nie wiem czy kupię pełnowymiarowy produkt którejś z próbek.

A jak u Was ze zużywaniem kosmetyków? Lubicie, czy robicie to tylko z naturalnej kolei rzeczy?
Znacie produkty, które właśnie zużyłam? A może polecicie mi coś o siebie?

Pozdrawiam Misi :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Chętnie poznam Twoją opinię.
Bardzo dziękuję za komentarze.
Jednocześnie staram się na wszystkie odpowiedzieć. :)