sobota, 26 kwietnia 2014

Jak mądrze kupować w SH?

Witajcie :)

Jak wiecie ja jestem wielką fanką sklepów typu Second Hand. Chodzę tam ostatnio rzadko, ale z reguły staram się je odwiedzać raz w tygodniu, czyli najczęściej w piątek, w jednym z ulubionych SH jest wtedy 18 zł/kg. Kupuję tam głównie koszulki, ale także sukienki, marynarki, spodenki czy nawet kurtki.

Sama mam kilka swoich wyznaczników dobrych zakupów lumpeksowych.
1. Nigdy nie kupuję w dzień dostawy. Najczęściej jest to prawie 70 zł! Czyli za parę spodni zapłacimy tyle co w sklepie za nowe!
2. Przeszukuję wszystkie wieszaki, gdzieś pomiędzy starymi koszulkami może znaleźć się perełka.
3. Trzeba być cierpliwym.
4. Nie można się od razu zrażać do wyglądu sklepu czy zapachu, nawet w takich sklepach może znaleźć się coś super!
5. Lepiej uważać na sklepy z wyceną, często ceny to istny kosmos.
6. Dzień przed dostawą sklepy zazwyczaj są oblegane przez masę ludzi, którzy przepychają się jak bydło, dodatkowo wybór jest już praktycznie żaden.
7. Dokładnie trzeba oglądać ubrania, czy suwak działa, nie ma plam czy dziur.
8. Najlepiej mieć swoje ulubione sklepy, ponieważ wiadomo mniej więcej jaki towar możemy tam znaleźć i jakiej ceny możemy się spodziewać danego dnia.
9. Należy uważać na buty, jeśli już chcecie jakieś kupić to szukajcie te, które wyglądają na nowe, nienoszone, buty po kimś należy idealnie zdezynfekować gdyż mogą przenosić grzyby i masę bakterii. Podobnie jak czapki, kapelusze oraz bieliznę (myślę, że nikomu do głowy nie przyjdzie ją kupić w sh)!

Oto kilka rzeczy, które udało mi się zdobyć w SH :)






Zapraszam także na mój Instagram, wrzuciłam ostatnio foto mojej kurtki z SH :)

http://instagram.com/misislipy

A co Wy uważacie o sklepach z używanymi rzeczami?
Lubicie, kupujecie?
A może omijacie szerokim łukiem?
Chętnie poznam Wasze opinie :)
Pochwalcie się zdobyczami!

Pozdrawiam Misi :*

5 komentarzy:

  1. ja co SH chodzę raz na tydzień, kiedyś kupowałam namiętnie mnóstwo ciuchów teraz tylko to co mi potrzeba :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedyś chodziłam a teraz nawet czasu do nich zajrzeć nie mam albo chęci... a szkoda bo czasem faktycznie są super perełki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja ostatnio często kupuję bieliznę w SH. Oczywiście nie majtki, ale z kupnem staników nie mam żadnego problemu. Spora część z nich wygląda jak nowa, niektóre są nawet z metkami. Od kiedy tylko zwróciłam uwagę na staniki w SH, zauważyłam że szybciej znajdę mój rozmiar niż jakbym miała szukać w sklepach ;) Żeby kupić w sklepie pasujący na mnie stanik muszę 50 km jechać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. punkt 7 i 10 są takie same :D

    lubiłam chodzić do SH, teraz obok mnie jest niby duży, ale tak naprawdę tymi ubraniami, które tam dumnie prezentują, to mogłabym sobie co najwyżej podłogę umyć. No trudno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej, rzeczywiście. Dziękuję za zwrócenie uwagi :)
      No niestety większość rzeczy właśnie jest do niczego :(

      Usuń

Chętnie poznam Twoją opinię.
Bardzo dziękuję za komentarze.
Jednocześnie staram się na wszystkie odpowiedzieć. :)