środa, 5 marca 2014

Włosy suche i poplątane na karku

Witajcie :)


Niestety ostatnio rzadko piszę, ale mam mało czasu jakoś na nie tylko blog ale i ogólnie internet. Z serialami jestem do tyłu, na wizażu także, a na blogu sami widzicie...

Dzisiaj siedząc na zajęciach oglądałam swoje włosy i nie mogąc przeżyć tego, że włosy od spodu są strasznie suche, sianowate i porozdwajane. Postanowiłam poszukać w internecie przyczyn i stwerdziłam, że to co wydaje mi się najbardziej logiczne i co wiem z własnego doświadczenia opiszę Wam.

Po długoletniej obserwacji zauważyłam, że moje włosy od spodu, czyli te wyrastające w okolicy karku są w wiele gorszej kondycji niż pozostałe. Dokładnie te, które wyrastają w tym miejscu:
Wciąż zadawałam sobie pytanie "dlaczego?!", ale nigdy nie pomyślałam o tym, żeby o tym poczytać w sieci.
Oto jak na dzisiaj (włosy nie są pierwszej świeżości, nie czesałam ich) wygląda sprawa u mnie. Po stronie lewej włosy z karku, po prawej pierwsze, lepsze pasmo.
Jak dla mnie różnica jest ogromna! W sumie same włosy nie przeszkadzałyby mi, gdyby nie fakt, że włosy po lewej są strasznie porozdwajane! Wiem, że muszę podciąć włosy, ale 2-3 cm, ponieważ są zdrowe lecz końcówki lekko zaczęły się rozdwajać. Jednak to od spodu muszę ciachnąć chyba z 10 cm :/ chyba, że pożyczę nożyczki fryzjerskie i będę dzielnie siedzieć i podcinać każdy włos, którego nie da się uratować.

Lecz musiałam poszukać w internetach powodu takiego czegoś i oczywiście i tym razem wujek google mnie nie zawiódł, poprawadził prosto do cioci Anwen i kilku innych blogerek :)

Winowajcy

1. Niestety jednym z głównych powodów są wszelkie naszyjniki, łańcuszki. Tak... ja się ze swoim łańcuszkiem nigdy nie rozstaję, czuję się bez niego naga, nie zdejmuję go dosłownie NIGDY. Ale chyba czas nauczyć się zdejmować go na noc...

2. Gumki do włosów z łączeniami metalowymi lub klejone. Nie na taką skalę jak biżuteria, ale też może trochę wpłynąć na stan naszych włosów.

3. Szarpanie włosów przy czesaniu oraz nieodpowiednie szczotki.

Jak sobie z tym radzić?

1. Olejowanie, olejowanie i jeszcze raz olejowanie. Sama wiem po sobie, gdy olejowałam włosy problem był dużo mniejszy, gdy zaprzestałam olejowania stan włosów się pogorszył. Wracam z podkulonym ogonem do olejowania....

2. Nie łączyć zbyt często rozpuszczone włosy + naszyjnik, wiązać włosy i rozpuszczać gdy jesteśmy na miejscu.

3. Zabezpieczać bardziej tą partię włosów niż resztę silikonami.

Sama jeszcze nie testowałam, ale już zabieram się za walkę. Ale byłam głupia, że tak długo z tym zwlekałam...

Wy miałyście lub macie ten problem? 
Wiecie coś więcej na ten temat?

Pozdrawiam Misi :*

14 komentarzy:

  1. Również wróciłam z podkulonym ogonem do olejowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie zaprzestałam olejowania ze względu na zmianę poglądów, lecz zaczęło się od tego, że Vatika przestała mi służyć, a potem albo nie mogłam znaleźć nigdzie żadnego oleju, albo nie miałam obecnie kasy i już jakieś 4 miesiące jak nie olejuję włosów, aż mi głupio :(

      Usuń
  2. Olejowanie jest dobre na wszystko. Mam nadzieję, że uda się aby te włosy również były nawilżone :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję :)
      Olej znacznie polepsza te włosy, stają się dużo bardziej nawilżone i miękkie :)

      Usuń
  3. O kurcze no faktycznie różnica jest widoczna. Moje włosy są ostatnio bardzo suche na końcach i nie wiem czy to od pogody, suchego powietrza czy czegoś innego. Olejowanie pomaga ale na chwilę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesuszone końce mogą też być spowodowane właśnie zimą, ja zawsze po zimie mam suche końce. :)

      Usuń
  4. ja większość czasu podczas snu śpię na plecach, zawsze w związanych włosach i jako, że są suche i kręcone.. to wszystko przyczynia mi się do tego samego problemu :(

    OdpowiedzUsuń
  5. A mi się akurat plączą bardziej wyżej! Też z tylu, ale zupełnie wyżej.. i nie wiem czemu, zdarza się, że spłuczę odżywkę, wszystkie łatwo się rozczesują, a tam z tyłu no kłak! Za z tyłu na dole to mnie często dopada swędzenie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może złe gumki do włosów? A swędzenie może być spowodowane przesuszeniem, może odstaw na chwilę szampony z SLS? Zastąp je np. szamponami z Alterry, również dobrze domywają, ale mają słabsze detergenty w składzie. :)

      Usuń
    2. Właśnie ja nie używam SLS! :( myję na codzień delikatnym szamponem z Love2mix, a oczyszczam co jakiś czas tylko. Może coś z tymi gumkami, ale używam takich bez metalowych wstawek i są raczej miękkie, więc naprawdę nie wiem... Jeszcze przed myciem rozczesuję włosy, a ten kłak uparty się robi! :( No cóż, niezbadane jest dla mnie to miejsce na mojej głowie :D

      A co do swędzenia, to też myślałam o przesuszeniu.. Ale! co jest najbardziej zaskakujące, nie codziennie mnie swędzi, a odkryłam, że np. swędzi mnie za każdym po masce z siemienia lnianego. I to tak, że aż się drapie szczotką, bo nie mogę się powstrzymać. A przecież siemię przecież powinno chyba nawilżać i koić. No chyba u mnie wszystko działa na opak :)...

      Usuń
    3. Może odstaw siemię lniane, albo nakładaj tylko na same włosy omijając skalp?

      Hmmm... a co do kłaka to nie wiem co Ci poradzić :(

      Usuń
  6. Właśnie rozwiązałaś zagadkę mojego życia. Tym sposobem ściągnęłam właśnie łańcuszek i mogę zaraz iść spać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc :D
      Sama męczyłam się z tym kilka ładnych lat, jak się dowiedziałam od razu postanowiłam dam znać innym :)

      Usuń

Chętnie poznam Twoją opinię.
Bardzo dziękuję za komentarze.
Jednocześnie staram się na wszystkie odpowiedzieć. :)