środa, 29 stycznia 2014

Denko styczeń 2014

Witajcie :)


Chyba drugi projekt denko za moim blogu, prędzej nie umiałam wziąć się za odkładanie pustych opakowań. Dodatkowo zrobiłam przegląd kosmetyków i stwierdziłam, że muszę zużyć część bo mi terminem odjadą. Kilka kosmetyków widzi już denko, pewnie skończą się w lutym.
No ale do rzeczy.


Chcecie zobaczyć co wykończyłam w styczniu?
Zapraszam do obejrzenia zawartości reklamówki :)



1. Szampon i odżywka Nivea Diamond Volume
W sumie nic specjalnego. Szampon jak szampon, jak dla mnie standardowy dla Nivei.
Na pewno nie kupię.
Odżywka w sumie nic nie zrobiła, wspomaga rozczesywanie, pachnie przyjemnie, ale działanie niespecjalne.
Na pewno nie kupię.

2. Mydełko Biedronka.
Kupiłam je już ponad rok temu, ale zalegało, otworzyłam i włożyłam do szafki z ubraniami, pachnie ok. :)
Nie kupię ponownie bo nie używam.

3. Mydło w płynie Biedronka edycja limitowana
Mydełko bardzo dobre, zapach ładny.
Kupię ponownie.

4. Żel pod prysznic Avon Naturals pomarańcza i imbir
Bardzo, bardzo piękny zapach, żel dobry.
Kupię ponownie.

5. Antyperspirant Rexona crystal
Jak dotąd ulubiony.
Na pewno kupię pnownie.

6. Nić dentystyczna Oral-B
Miałam ją chyba ze 3 lata, leżała nieużywana bo strasznie się pruła.
Nie kupię ponownie.

7. Wosk Yankee Candle Vanilla Cupcake
Bardzo słodki, jak dla mnie za bardzo.
Nie kupię ponownie.

8. Tusz Mayeblline Rocket Volum
Szczoteczka silikonowa, całkiem ok.
Nie wiem czy kupię ponownie.

9. Lakier Lovely Nude
Lakier bardzo fajny, z lekkim brokatem.
Używałam go całe wakacje, niestety nosiłam go w torebce w nawet największe upały i zgęstniał, nie wiem czemu tak długo zwlekałam z jego wyrzuceniem.
Może kupię ponownie

10. Odżywka Eveline 8w1
Ulubiona odżyka, to już chyba 3 albo 4 zużyte opakowanie.
Na pewno kupię ponownie. 

11. Peeling Synergen do twarzy
Dostałam od koleżanki ale męczyłam go strasznie.
Do twarzy kompletnie się nie nadaje, ma być soft a ja bardziej nazwałabym go hard...
Twarz bardziej drapie niż zdziera naskórek.
W końcu zużyłam go do reszty ciała, przy ostatnim użyciu nawet go polubiłam.
Nie kupię ponownie.

12. Joanna Naturia pokrzywa i zielona herbata odżywka b/s
Bardzo wydaja, lubiłam ją, zdenkowałam bo zbliżał się termin końca ważności. 
Kupię ponownie.

13. Żel do mycia twarzy AA Ultra nawilżenie.
Żel kremowy, wporządku, mam już kolejne opakowanie.
Raczej kupię ponownie. 

14. Cienie Wibo
Mam je chyba 5 lat, napigmentowanie słabe, wyrzuciłam bo leżała i przeszkadzała.
Nie kupiłabym ponownie.

15. Olejek brzoskwioniowy
Zapach masakryczny, walał się to wywaliłam.
Na pewno nie kupię ponownie.


Już kilka dni temu wylądowały w zsypie. Papa

A Wy znacie te kosmetyki, lubicie, używacie?
Całuję Misi :)

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Kremy do rąk Isana

Witajcie :)


Ostatnio w Rossmannie na promocji kupiłam 2 kremy do rąk Isana. Skuszona niską ceną wzięłam najpierw Rumiankowy, a za kilka dni z mocznikiem. Chcecie wiedzieć co uważam na temat tych kremów? Zapraszam więc do czytania :)



Isana krem do rąk z rumiankiem
Krem kupiłam skuszona ceną, kosztował 2,99 zł w promocji. Nigdy nie miałam kremów Isany, więc postanowiłam wypróbować.


Opakowanie bardzo mi się podoba, głównie dlatego, że jest miękkie i przede wszystkim ma korek otwierany na zatrzask a nie zakręcany jak w pewnych kremach, czego ja osobiście nie znoszę.


Zapach jest dość delikatny i ładny, lekko rumiankowy.

Konsystencja według mnie idealna, dobrze się rozprowadza, nie jest ani zbyt gęsta ani zbyt rzadka

Krem bardzo szybko wsiąka w skórę i nie pozostawia tłustego filmu.

Co najważniejsze bardzo dobrze nawilża dłonie :)


W regularnej cenie kosztuje niecałe 4 zł za 100 ml. Według mnie to na prawdę bardzo niska cena za tak dobry krem :)


Polecam! :D




Isana krem do rąk z 5% mocznikiem.

Poszłam tylko zobaczyć czy jest pewien kosmetyk a wyszłam z kremem za 3,99 zł


Opakowanie identyczne jak w kremie rumiankowym.

Zapach typowo kremowy, bardzo delikatny.
Konsystencja też bardzo dobra, ale ten krem jest gęstszy od rumiankowego brata.
O działaniu nic niestety nie powiem bo wrzuciłam go w zapasy, najpierw chcę zużyć te, które otworzyłam jakiś czas temu :)

W regularnej cenie kosztuje trochę ponad 5 zł.


Porównując konsystencję obu kremów praktycznie na zdjęciach nie widać różnicy, lecz może jednak zauważycie, że po lewej jest troszkę gęstszy.



Pozdrawiam Misi :)

sobota, 25 stycznia 2014

Zakupy w SH

Witajcie :)


W tym tygodniu byłam 2 razy w sh, zobaczcie co upolowałam :)




1. Czarne szorty - NewLook - 1,60 zł

2. Sweterek  w paski bordowo-granatowe NN

3. Wiśniowa koszulka z dużym nadrukiem GinaTricot

4. Brzoskwiniowe body TopShop

5. Biała bluzka z długim rękawem i koronką na rękawach KappAhl

6. Brzoskwiniowa tunika z rękawem 3/4 KappAhl

7. Biała bokserka z dłuższym tyłem H&M

Za rzeczy, przy których nie podałam cen razem zapłaciłam 16 zł :)

Wy byłyście ostatnio w SH? Coś ciekawego upolowałyście?

Całuję Misi :*

czwartek, 23 stycznia 2014

Baza pod lakier Golden Rose

Witajcie :)

Przepraszam za bardzo długą nieobecność, ale jak już zapewne wiecie sesja już niedługo, więc masa zaliczeń, na szczęście zostało mi tylko kilka przedmiotów :)

Dzisiaj na szybko recenzja produktu, który mam już rok, po mału widać denko a ja nadal nie napisałam o nim nic. Mowa o oczywiście tytułowej,
wygładzającej bazie pod lakier Golden Rose.

O buteleczce nie będę w sumie wiele pisać, jest widoczna na zdjęciu.

Pędzelek jest wąski, ale nawet wygodnie się nim nakłada bazę na płytkę paznokcia.

Wysycha bardzo szybko.

Co do wygładzenia to rzeczywiście ładnie wygładza płytkę. Jednak przedłużenia trwałości lakieru nie widzę, ale chociaż chroni przed odbarwieniem płytki.

Cena - ok. 9 zł
Czy kupię ponownie? Chyba nie.


Buziaki Misi :)

piątek, 17 stycznia 2014

Nowości

Witajcie :)


Ostatnio rzadko robię zakupy, postanowiłam dodać post o zakupach noworocznych :)
Dużo tego nie jest, ale pochwalę się :)

Ubrania


1. Rurki C&A butelkowa zieleń, 39,90 zł
Kupiłam, bo jedne z moich ulubionych spodni podarły mi się na nodze, zrobię z nich szorty na lato. 

2. Koszula KappAhl - SH
Jest mi troszkę przyduża, ma bardzo długie rękawy, ale podpinam je, dodatkowo jest dłuższa z tyłu, wygląda to mega! :)

3. Koszula w kropki H&M - SH
Bardzo spodobała mi się, jednak planuję odpruć rękawy, ponieważ poszerzają ramiona. Na lato będzie idealna! 

4. Koszulka szara H&M - SH
Zwykła koszulka na codzień :)

5. Koszulka granatowa z falbankami GinaTricot - SH
Góra zwykła, ale dół jest świetny! 3 falbanki. Zakochałam się :)

Kosmetyki



1. Pianka do golenia Lidl - ok. 4 zł
Przy kupnie pianki ie zwracam uwagi na to czy jest ona specjalnie dla kobiet. Pianka jak pianka.

2. Pędzelek Essence do eyelinera - ok. 7 zł
Mój stary pędzelek przestał współpracować. Ten jest bardzo wąski przez co lepiej maluje się nim kreski.

3. Żel antybakteryjny - ok. 8 zł Natura
Mój pierwszy żel antybakteryjny, zapach melona :)

4. Gąbeczki do podkładu - ok. 3 zł Hebe
Kupiłam bo chciałam wypróbować, niestety się nie sprawdziły.

5. Zmywacz do paznokci Coral - ok. 3 zł
Kupiłam kolejną buteleczkę na zapas. Mój KWC.

6. Żel do mycia twarzy AA - ok. 13 zł
Jak dotąd mój ulubiony, dobrze zmywa resztki makijażu, ładnie nawilża.

7. Płyn do płukania jamy ustnej Listerine Total Care Zero - ok. 12 zł
Ulubiony.

środa, 15 stycznia 2014

TAG: 20 faktów o moim włosach :) Zapraszam!

Witajcie :)


Przepraszam za dłuższą nieobecność :( Niestety obecnie mam na uczelni sajgon, zaliczanie wszystkich niesesyjnych przedmiotów, ambitnie staram się też zwolnić z sesji. Niestety trochę tego wszystkiego mam. W końcu znalazłam dla Was chwilę :)

Postanowiłam stworzyć tag dla włosomaniaczek, ale nie tylko :) Zapraszam do wzięcia w nim udziału wszystkie chętne osoby :) Każda i każdy z Nas, większość lubi o nie dbać, pielęgnować je, farbować, ścinać, zapuszczać etc. Dlatego tworzę ten tag, aby każda chętna osoba napisała 20 przypadkowych/najważniejszych faktów o swoich włosach :) Oczywiście, nie pogniewam się jeśli dodacie więcej niż 20 faktów :)

Więc zaczynamy! :)

Moje włosy...

1.  są w kolorze średniego brązu.
2. z natury są wosokoporowate.
3. są lekko falowane.
4. nigdy nie mogłam ich ujarzmić, wiecznie stały mi we wszystkie strony.
5. od 2 lat jestem włosomaniaczką.
6. pierwszym produktem, który kupiłam 2 lata temu był olej, chciałam zmniejszyć puszenie.
7. w czasie schnięcia wyglądają tak:

8. nałogowo je prostowałam gdy miałam 16-17 lat
9. nigdy ich nie farbowałam.
10. zawsze chciałam mieć taki kolor:
11. już nie pamiętam kiedy puszyły się i sterczały mi we wszystkie strony na deszczu
12. w maju 2013 Anwen na swoim blogu umieściła moją włosową historię klik.
13. potrafię leżeć i je głaskać :)
14. nie mogę znaleźć swojego idealnego oleju.
15. tęsknię za grzywką.
16. nie mogę się doczekać gdy będą sięgały mi pasa.
17. ostatnio borykam się z suchymi końcówkami.
18. oto moja niecała "armia" włosowa :)
19. takie fale powstają po warkoczu:
20. Uwielbiam loki :)

A jakie Wy macie ciekawe włosowe fakty? :)
Chętnie zapraszam do podzielenia się na swoich blogach własnymi włosowymi faktami :)
Proszę o przesyłanie mi w komentarzach linków :)
Mam nadzieję, że podoba Wam się ten tag i będziecie go kontynuować :)

Pozdrawiam Misi :)

piątek, 10 stycznia 2014

Recenzja suchego szamponu Isana

Witajcie :)

Jak zapewne zauważyłyście, na moim blogu nastoło kilka zmian, już jakiś czas temu dodałam nagłówek, a przedwczoraj zabrałam się za szablon :)
Jak Wam się teraz podoba? :)

W końcu postanowiłam napisać recenzję suchego szamponu Isana :) Używam go już ładne 2-3 miesiące, zdjęcia już miesiąc czekają na dysku a notka nie chciała jakoś powstać. W końcu zabrałam się za nią :)


Suchy szampon Isana




Cena i dostępność
Rossmann, cena regularna - 9,99, w promocji nawet 6 zł :)

Opakowanie
Standardowa puszka, wygląda jak większość produktów Isany. Jakbym nie wiedziała, że to tak dobry produkt bym na pewno na to opakowanie nie spojrzała!

Zapach
Cudowny, przepiekny! Uwielbiam go :) Dodatkowo długo się utrzymuje na włosach i czuć go dookoła. Nie spodziewałam się tego po tym szamponie :)

Wydajność
Na prawdę bardzo wydajny! Miałam kiedyś też z Syoss, ale po kilku użyciach puszka była pusta, a ten używam średnio raz na 1-2 tygodnie i nadal mam go sporo.

Działanie
Dobrze odświeża włosy przed wyjściem, czyli spełnia swoje zadanie. Jak inne szampony tego typu, pozostawia na włosach białe ślady, lecz łatwo je wyczesać.


Kupię go ponownie, na pewno! :)


Całuję Misi :*

środa, 8 stycznia 2014

Ulubieńcy 2013

Witajcie :)


Czas na kosmetyczne podsumowanie skończonego już roku. 
2013 był rokiem bardzo kosmetycznym, pełnym kosmetycznych zmian i kosmetycznych nowości. Wiele w tym roku przetestowałam, znalazłam kilku ulubieńców.

I. Włosy
Część kosmetyczna dla mnie chyba najważniejsza, w tym roku poznałam wiele kosmetyków, więcej niż od początku mojej włosowej pielęgnacji, wiele z nich polubiłam, ale nadal jednak towarzyszą mi moi starzy ulubieńcy.

1. Szczotka Tangle Teezer.


Odkrycie roku. Nie ciągnie włosów, nie szarpie a do tego bardzo, bardzo dobrze rozczesuje i jest bardzo łatwa do utrzymania w czystości. Pisałam o niej tutaj.

2. Suchy szampon Isana.
Pierwsze podejście do tego typu kosmetyków z Syoss było niewypałem kończącym się łupieżem. W końcu trafiłam na Isanę. Ładnie pachnie i przede wszystkim super odświeża włosy.

3. Alterra z granatem i aloesem, cała seria. 


Wszystkie 3 produkty działają bardzo dobrze. Wciąż są jednymi z najlepszych. Pisałam o nich tu.

4. Rosyjskie kosmetyki.
Balsam na kwiatowym propolisie i maski drożdżowa oraz jajeczna. Maski użyłam po 2 razy ale efekt był natychmiastowy i WOW. Balsam używam od kilku miesięcy i nadal jest moim ulubionym.


 II. Kolorówka
Tutaj niestety niewiele używam, ale mam swoich ulubieńców, którym na pewno będę wierna.

1. Tusz Maybelline the Colossal
Nie jest idealny, ale jak dotąd najlepszy.

2. Eyeliner w słoiczku.
Łatwy w operowaniu, dobra konsystencja, super trwałość. Nic dodać nic ująć.

3. Podkład Rimmel Stay Matt
Pierwszy podkład, który mnie zachwycił. Super się rozprowadza dzięki konsystencji musu, do tego dobrze kryje i matuje skórę. Mała ilość wystarczy aby pokryć całą twarz. 

4. Eveline 8w1
Nadal jest moim numerem 1 wśród odżywek, baz i lakierów. Pisałam o niej tutaj

III. Pielęgnacja.

1. Peelingi Joanna.
Uwielbiam za zapachy i zdzieranie, lekko zdziera, ale moja skóra nie potrzebuje mocniejszego.

2. Żele pod prysznic Avon
Ulubione od kilku lat.

3. Masło do ciała Tutti Frutti
Cudowny zapach, gęsta konsystencja, typowa dla masła. Świetnie się rozprowadza i nawilża. Recenzowałam je tutaj.

4. Zmywacz Coral
Zbyt wiele razy o nim pisałam, po prostu najlepszy.

5. Dezodorant Rexona Crystal


Nie pozostawia śladów na ubraniu, do tego dobrze spełnia swoje zadanie.


Pozdrawiam Misi :)

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Miesiąc z maseczką z kurkumy

Witajcie :)


Już prawie tydzień stosuję maseczkę z kurkumy na buzię a jeszcze nic Wam na ten temat nie powiedziałam! Więc jeśli chcecie wiedzieć co nieco o niej to zapraszam :)

Co nieco o samej przyprawie



Kurkuma - dobrze wpływa na trawienie, dostarcza organizmowi niezbędnych do życia składników. Zawarta w niej kurkumina i jej pochodne mają silne właściwości antybakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne. Aby odczuć dobroczynne działanie kurkumy, trzeba ją stosować przez dłuższy czas. Spożywana jako przyprawa niestety nie dociera w całości bezpośrednio do krwioobiegu i do tkanek, więc jej właściwości lecznicze nie są przez organizm ludzki w pełni wykorzystywane.
Obniża poziom cholesterolu i glukozy, działa przeciwnowotworowo, łagodzi niestrawność żołądka. Z powodu właściwości przeciwzapalnych i antybiotycznych wykorzystywana jest w leczeniu trądziku i innych schorzeń skóry. Wskazaniem do jej używania są także zaparcia i wzdęcia, a wyciągi na bazie alkoholu z kłącza rośliny stosowane są przy zapaleniu pęcherzyka żółciowego i dróg żółciowych, kamicy żółciowej oraz zaburzeniach trawiennych

Maseczka z kurkumy ma za zadanie zwalczać przebarwienia i trądzik a także goić ranki.

Jak wykonujemy taką maseczkę?




Podstawą jest kurkuma + jogurt naturalny
Do tego możemy dodać, co nam się podoba:
- oleje
- sok z cytryny
- miód
- glinki
- półprodukty
- etc.

Ja jednak stosuję wersję podstawową. 



Tak gotową papkę nakładamy cienką warstwą na buzię, zmywamy gdy wyschnie :)
Zauważyłam, że podczas zmywania świetnie peelinguje skórę :)

Niestety maseczka ma tez wady... strasznie brudzi na okropny żółty kolor, skórę, paznokcie, ręcznik, ubranie, umywalkę. Dosłownie wszystko. Czasami boję się ją nałożyć, żeby potem nie mieć twarzy żółtej jak kurczak ;)

Postawiłam sobie cel:
miesiąc z maseczką z kurkumy :)

W lutym dam Wam znać o działaniu maseczki :)




Pozdrawiam ja, żółta Misi :D

niedziela, 5 stycznia 2014

Kosmetyki, które mam zamiar kupić w 2014

Witajcie :)


Każdy ma masę kosmetyków, kter planuje kupić, ale nadal się to mu nie udało. Ja postanowiłam poświęcić tym kosmetykom osobny post.



1. Lakier Essie
Urzekła mnie gama kolorystyczna lakierów Essie, jest w niej masa kolorów ziemistych, ciemnych, śliwkowych itp. Ja osobiście uwielbiam pazurki w takich kolorach. Dodatkowo słyszałam o nich zbyt wiele dobrego. Mam nadzieję, że po wakacjach zainwestuję te 30 zł i kupię jakiś ich lakier :)
 cena - ok. 30 zł, dostępność - drogerie Hebe


2. Krem Pharmaceris
Jestem osobą, której cera na twarzy płata niezłe figle, masa wyprysków, tłusta skóra, jednak skłonna do przesuszeń. Jak dotąd nie znalazłam kremu idealnego. O kremach Pharmaceris słyszałam tyle dobrego, że postanowiłam kupić go.
cena - ok. 40 zł, dostępność - apteki




3. Suchy szampon Batiste
O tych szamponach słyszałam już od dawna, jednak nigdy nie mogłam znaleźć go stacjonarnie, wolałam kupić Isanę z Rossmanna, niedawno jednak otworzono Hebe w mieście, w którym mieszkam. Gdy skończy mi się Isana na pewno kupię Batiste.
cena - kilkanaście złotych, dostępność - drogerie Hebe i @


4. Rosyjskie szampony love2mix i Planeta Organica
Nigdy nie czułam potrzeby kupowania droższych szamponów, jednak coraz bardziej zaczynają mnie kusić, słyszę wiele dobrych opinii, postanowiłam, że ja też je kupię.
cena - ok. 20 zł, dostępność - @ lub sklepy z rosyjskimi kosmetykami


5. Maszynka do golenia Gilette
Nie mówię tutaj o zwykłem maszynce jednorazowej, ale o maszynce, która posłuży mi dłużej niż 3 golenia. Niestety zwykłe maszynki jednorazowe trzeba kupować zbyt często, do tego są na tyle tępe, że muszę męczyć się ze zgoleniem włosków ale na tyle ostre aby się nimi skaleczyć. Chcę zainwestować i mieć spokój na dluższy czas.
cena - nie mam pojęcia, dostępność - marekty


6. Półprodukty
Już dawno mam ochotę wzbogacać swoje maski i inne kosmetyki w różne półprodukty. W końcu postanowiłam zebrać troszkę $ i kupić na próbę kilka półproduktów.
cena - średnio kilka złotych, dostępność - @, np. ZSK





Jak na razie to tyle :)
Jeśli znów pomyślę o kilku kosmetykach, które chcę kupić na pewno dodam notkę :)
Pozdrawiam Misi :*

piątek, 3 stycznia 2014

Jajeczna maska Receptury Babuszki Agafii

Witajcie :)


Dzisiaj post typowo włosowy :)
Niedługo sesja a ja nadal żyję świętami i ciężko przestawić mi się na tryb uczelniany, gdzie już w środę muszę pomykać na zajęcia...
Ni nic, przejdźmy do tematu notki :)




Od dawna marzyłam o tej masce, ale łącznie z masą pozytywnych komentarzy usłyszałam taką samą masę komentarzy negatywnych. Długo myślałam czy warto, w końcu nie zdecydowałam się na nią.
Jakiś miesiąc, może 2 temu siostra kupiła sobie maskę drożdżową, która na moich włosach zadziałała nieźle. Siostra postanowiła kupić także jajeczną a ja poprosiłam ją o odlewkę. W końcu zamówiła mi na gwiazdkę drożdżową i oddała pół jajecznej. Takim oto sposobem stałam się posiadaczką dwóch rosyjskich masek :)

Po nieprzyjemnej historii z przeproteinowaniem włosów strasznie bałam się użyć tej maski, czy zawarte w niej proteiny znów nie wywołają u mnie jednego, wielkiego siana... Jednak stwierdziłam, że trudno, najwyżej umyję włosy jeszcze raz...
Włosy juz podczas spłukiwania maski były bardzo śliskie i miękkie, Po wyschnięciu były tak cudowne, że aż dech mi zaparło :) Jeden z najlepszych ostatnimi czasu efektów.
Przede wszystkim były bardzo nawilżone, sypkie i bardzo, bardzo miękkie, wręcz przypominające jedwab :)






Skład: Aqua with infusions of: Hydrolyzed Egg Protein, Malt, Betula Alba Juice, enriched by extracts: Salvia Officinalis, Rubus Chamaemorus, Rhodiola Rosea, Cetrionium Chloride, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Guar Gum, cold pressed oils: Hippophae Rhamnoides, Cucurbita Pepo, Corylus Avellana Seed, Panthenol, White Beeswax, Tocopherol, Citric Acid, Parfum, Benzoic Acid, Sorbic Acid.

Składniki aktywne:
- Proteiny z białek jaj (Hydrolyzed Egg Protein) – intensywnie odżywiają włosy i skórę głowy,
- Słód żytni (Malt) – wyjątkowe źródło mikroelementów, posiada działanie regeneracyjne
- Sok z brzozy (Betula Alba Juice) – wzmacnia cebulki włosowe, nadaje włosom blask, zapobiega wypadaniu
- Szałwia (Salvia Officinalis Extract) - działanie oczyszczające, przeciwzapalne, ściągające, odkażające
- Malina moroszka (Rubus Chamaemorus Extract) – wzmacnia włosy, posiada właściwości nawilżające, odżywcze.
- Różeniec górski (Rhodiola Rosea) – wygładza, oczyszcza i dezynfekuje, chroni przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych.

Oleje z zimnego tłoczenia:
- Olej z rokitnika zwyczajnego ( Hippophae Rhamnoides Oil) – olej rokitnikowi wzmacnia włosy i pomaga powstrzymać ich wypadanie. Jest naturalnym blokerem promieni UVA i UVB.
- Olej z dyni (Cucurbita Pepo Seed Oil) - reguluje pracę gruczołów łojowych, oczyszcza pory i zapobiega tworzeniu zaskórników.
- Leszczyna pospolita (olej z orzechów) ( Corylus Avellana Seed Oil) – dodaje włosom blasku i odżywia skórę głowy.

źródło analizy składu: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=52202

Czym podbiła moje serce:
- delikatny zapach,
- świetny skład,
- działanie na włosy (nawilżenie, sypkość, miękkość),
- cena 
:)

Na pewno kupię ją ponownie :)

Pozdrawiam Misi :*