sobota, 21 grudnia 2013

Historia przeproteinowanych włosów

Witajcie :)


Nie uwierzycie co mi się przytrafiło! Nie wierzyłam, że kiedykolwiek moje włosy powiedzą "nie!" proteinom.
Niestety chęć wypróbowania masek Kallosa musi zostać odłożona, bo moje włosy niedawno pogniewały się na proteiny! Sama nie wierzyłam i dawałam chyba podejścia moim włosom do maski love2mix z efektem laminowania, ale włosy przestały ją lubić.
Nie wiem jak to się stało bo nie traktuję zbyt często moich włosów proteinami, głównie używam kosmetyków emolientowych.
Po każdym użyciu maski z proteinami moje włosy były suche i jednym słowem przypominały siano, wręcz sztywne jak druty.
Oto jak wyglądały:

Oraz mały sprawca tego sianka:
Oczywiście będę dalej "męczyć" tą maskę, tak łatwo z niej nie zrezygnuję, prędzej działała bardzo dobrze :) Aktualnie zdarza mi się ją stosować przed myciem i tutaj sprawdza się ok. :)
Obecnie używam kosmetyków typowo nawilżających i niedługo kolejna próba z lovemix'em :)

Jednak maska jajeczna z Receptur Bauszki Agafii wywołała na moich włosach wręcz odwrotny efekt przy ostatnim myciu, więc myślę, że moje włosy są już gotowe na wypróbowanie tej maski :) Niestety nie mam jej przy sobie, więc po nowym roku kolejne podejście :)

Pozdrawiam Misi :*

14 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. No niestetyu :(
      Mam nadzieję, że znów będzie dawać dobre efekty :)

      Usuń
  2. nieciekawie, ale przynajmniej wiesz co Ci nie służy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie jestem pewna, ale mam nadzieję, że niedługo się polubimy z tą maską znowu :)

      Usuń
  3. Uwielbiam tą maskę z Love2Mix. Po jej użyciu czuję się jakbym na luzie mogła wystąpieć w reklamie Pantene :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czuję się tak właśnie dzisiaj :D

      Usuń
  4. mam nadzieje ,ze Twoje włosy i maseczka jeszcze się polubią ;:)

    OdpowiedzUsuń
  5. prawdopodobnie twoje włosy nie lubią jakiegoś składnika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko jeszcze do niedawna moje włosy bardzo lubiły tą maskę... W sumie już sama nie wiem. Najpier postaram się ją użyć ponownie i sprawdzić jaka teraz będzie reakcja :)

      Usuń
  6. zapraszam do udziału w konkursie :)

    http://inszaworld.blogspot.com/2013/12/konkurs-swiateczno-noworoczny.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro rzadko sięgasz po proteiny, przy pierwszej aplikacji nie powinnaś mieć problemu z sianem. Hmm, może ta maska jest konserwowana alkoholem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma w składzie jakieś alkohole, ale moim włosom one nie wyrządzają krzywdy. Szczególnie Cetearyl Alcohol, bo mam go w większości kosmetyków. Większość składu to jednak proteiny i ekstrakty.

      Usuń

Chętnie poznam Twoją opinię.
Bardzo dziękuję za komentarze.
Jednocześnie staram się na wszystkie odpowiedzieć. :)