poniedziałek, 29 lipca 2013

Dłuuga nieobecność

Witam :)

Wiem, że bardzo długo mnie nie było, ale nie miałam czasu na nic, zostawiając bloga gdzieś na szarym końcu... Wakacje i praca lecą bardzo szybko, aż się boję września i moich 2 egzaminów z których musiałam zrezygnować na rzecz pracy odkładając je na wrzesień... Niestety coś kosztem czegoś.
To chyba pierwsze moje tak fajne wakacje, poznałam masę świetnych ludzi, opalam się, widuję z TŻem praktycznie codziennie, do tego pierwszy raz nie liczę każdego dnia do końca i pracuję z przyjemnością. Zawsze wakacyjna praca wywierała na mnie jakąś presję i źle czułam się psychicznie, tutaj ludzie i rodzaj pracy powodują, że praca mnie nie przytłacza, chociaż gdy kolejną noc z rzędu śni mi się praca to znak że jednak trochę za dużo tych bransoletek i koralików się codziennie naoglądam ;)

Długo nie pisałam o włosach. Urosły trochę, ale nie mam możliwości podciąć końcówek z czego bardzo cierpię, na zdjęciu widać w jakim są stanie...





Niestety zaniedbałam je trochę, ale już za miesiąc będę miała własne nozyczki fryzjerskie, do tego kilka nowych kosmetyków :)
Długość to około 56-58 cm, już sięgają mi za piersi :D

Kupiłam sobie już kilka rzeczy, ale na razie kończę z zakupami bo juz przepuściłam nadprogramowo jakieś 100zł. Jednak jestem zadowolona, oto co kupiłam będąc tutaj:

1. Szara bokserka Bershka 15zł:
jest dość długa i bardzo wygodna :)
2. Malinowa bokserka Bershka 17,50
3. Biały top Bershka 17,50
Zakochałam się od pierwszego wejrzenia, coś takiego jest najlepsze na upały jakie się zdarzają :) Wiedziałam też że spodoba się mojemu G. :)
4. Baletki z kokardką NN 29 zł


Oraz kilka rzeczy, które kupiłam/dostałam w te wakacje oraz w czasie sesji :)

1. Kokardka własnej roboty od koleżanki z pracy
2. Masło do ciała Tutti frutti karmel & cynamon 10zł





3. Peeling Tutti frutti jezyna & malina - gratis do masła w Rossmannie

4. Zmywacz Dalia cosmetics ok. 3zł
Kupiłam zielony bo mojego ulubionego nie było, ale ten jest równie dobry

5. Podkład Gabriella Salvete
Dostałam go od kuzynki, odcień idealny dla mnie teraz, gdy mam opaloną buzię :)




6. Nowy telefon Sony Xperia J - mam ją już jakieś 2 miesiące, kupiony w abonamencie z powodu przedłużenia umowy




To w sumie na tyle :)

Więcej napiszę jak znajdę czas :)
Buźka, Misi :)

czwartek, 4 lipca 2013

Peeling

W końcu mamy wyczekiwane przez nas cały rok wakacje! :D

Ja jak każde wakacje, od 16 roku życia spędzam nad morzem w pracy, w sumie przyjemne z pożytecznym :D Przynajmniej mam pieniądze na własne wydatki typu ubrania, kosmetyki. Za tą wypłatę muszę kupić prezent urodzinowy dla mojego ukochanego, prezent dla mojej 3-miesięcznej chrześnicy i kilka kosmetyków do włosów oraz trochę sobie umilić życie kilkoma ubraniami :D

Z tego względu, że dzisiaj przechadzałam się po plaży olśniło mnie i przypomniałam sobie o blogu oraz już miałam pomysł na tę notkę :)

Z tego względu, ze wiele z Nas przyjeżdża nad morze to mamy niezwykle prosty sposób na pielęgnację naszych stóp latem. Stopy niczego tak nie uwielbiają jak właśnie lata! Możemy w końcu je wystawić na świeże powietrze i nie kisić ich w skarpetach ani butach. Jednak właśnie dlatego potrzebują one większego zaangażowania w pielęgnację. Jednak nic tak nie pomaga im jak morze :) Zawsze będąc nad morzem zdejmujemy buty i chodzimy boso po ciepłym piasku? No właśnie :)
Właśnie taki plażowy piasek jest idealnym peelingiem dla naszych stóp :) Wystarczy pospacerować trochę po plaży. 




Jak zrobić taki peeling w domu? Będąc nad morzem nikt nie zabroni nam zabrać trochę piasku ze sobą. Możemy napakować sobie do słoika piasek i już po wakacjach mieszać go z ulubionym żelem pod prysznic a potem wcierać w stopy :)

Niestety pracuję bardzo długo i nie mogę zbyt często dla Was piasać, ale widzę że regularnie podglądacie mojego bloga :)
Oczywiście będe pisac jak najczęściej :)

Pozdrowienia z nad morza :)
Misi :D