środa, 29 maja 2013

Szaleństwo zakupowe

Witam Was :)

Przed godziną wróciłam do domu i padam na pyszczek, coś zjem, wezmę prysznic, obejrzę odcinek CSI i lecę spać bo jestem wykończona...
Znalazłam jednak dla Was chwilkę na nową notkę :D
Wczoraj byłam z Agą w Rossmannie żeby załapać się na ostatnie dni promocji -40% na kolorówkę i kosmetyki do twarzy.
Oto w co się zaopatrzyłam:

1. Tusz do rzęs Meyeblline the Rocket volume express
cena regularna - ok. 27 zł
cena w promocji - ok. 16 zł
W sumie chciałam Colossal, ale zdecydowałam że kupię ten na próbę i już dzisiaj musiałam go przetestować :) Efekt jednak podoba mi się, tusz bardzo pogrubia, tylko szkoda, że nie wydłuża tak jak Colossal, ogólnie jestem zadowolona.


2. Żel do mycia twarzy Perffecta
cena regularna - 10,99 zł
cena w promocji - 6,60 zł
To już moja 3 tubka, sprawdza się jak najbardziej na mojej problematycznej cerze.

3. Ziajka dwufazowa do demakijażu
cena regularna - ok. 5zł
cena w promocji - oj. 3,70 zł
Kupiona na zapas, w sumie już 1 w zapasie jest, ale nie zepsuje się ;)

4. Maseczka z Perfecty z wyciągiem z gruszki
cena regularna - ok. 1,8, zł
cena w promocji - ok. 1,10 zł
Kupiona na próbę.

5. Lakier Lovely imitujący efekt lakieru żelowego nr. 128
cena regularna - 5,69 zł
cena promocyjna - ok. 3,40 zł
Zakochałam się w tym kolorze widząc go już u którejś z blogerek i musiałam go mieć :) Na paznokciach wygląda jeszcze cudowniej :) Wibo jeszcze ma u mnie jakiekolwiek zaufanie dzięki właśnie lakierom Lovely, bo to nie pierwszy ich lakier, który pokochałam ;) Pędzelek i konsystencja idealne!

6. Lakier Lovely Nude nr. 5
cena regularna - 6 zł
cena promocynja - 3,60 zł
Długo stałam przy nudziakach ale w końcu zdecydowałam się na ten kolor i jestem zadowolona. Uwielbiam nude ;) Nioe wiem czy pędzelek jest taki dziwny czy to wina konsystencji, ale trochę ciężki w nakłądaniu, jednak nie jest to problemem :)


7. Lovely Balsam do ust z aloesem i mentolem
cena regularna - ok. 4 zł
cena promocyjna - ok. 2,40 zł
Skusiła mnię cena i opinia. Przyjemnie mrowi. Jestem zadowolona, a cena bardzo niska. Kolejny dobry produkt Wibo.

Teraz lecę na csi i prysznic :D
Całuję Misi :)

niedziela, 26 maja 2013

Wibo

Od zawsze nie ufam firmie Wibo, może dlatego, że nie lubię miasta, w którym ta firma ma swą siedzibę, bo mam bardzo złe wspomnienia i uraz.
Miałam ich kilka lakierów, ale z mało którego byłam zadowolona. Kolory nigdy mnie nie powalały.
W końcu trafiłam na Wibo, Nail Obsession Gel Like w kolorze Blue lake od Gosi.
Kolor urzekł mnie, długo się opierałam przed kupnem, ale w końcu nie wytrzymałam.
Jednak było gorzej niż się spodziewałam!

Od początku:
Od razu zmyłam lakier i zaczęłam nakładać nowy nabytek. Nałożyłam bazę, gdy przeschła zaczęłam nakładać ten oto lakier z Wibo. Już po odkręceniu buteleczki zauważyłam bardzo gęsty, ciągnący się lakier. Pędzelek bardzo nieciekawy. Nakładał się on bardzo źle, ciągnął się, nie dał się równo nałożyć. W końcu po udręce nałożyłam 1 warstwę, w miejscach gdzie nie było jej potrzeba nie nakładałam, nałożyłam bazę i czekałam wieczność na to aż wyschnie on. W końcu wysechł, trzymał się jakieś 2-3 dni, czyli jak dla mnie dużo za krótko! 
5,99 zł za taki bubel to dla mnie dużo za dużo! Chciałam kupić inne kolory, słyszałam, że inne kolory są lepsze, ale nie chcę ryzykować, wolę kupić nawet droższy, ale przetestowany lakier.




Jedyny plus to chyba cudowny kolor i dostępność.

poniedziałek, 20 maja 2013

Włosowo :)

Wczoraj myłam włosy w biegu i musiałam je wysuszyć suszarką, żeby mi wyschły bo miałam ważne wyjście - chrzest mojej chrześnicy Wiktorii. Niestety po spotkaniu z suszarką moje włosy miały taką objętość, że aż strach. Postanowiłam że wyprostuję je, bo baaardzo dawno tego nie robiłam. Wyglądały lepiej. Gdy zobaczyłam jakie są już długie prosiłam TŻa żeby co chwila robił zdjęcia mym włosom :D
Po wyprostowaniu wyglądały tak (trochę niczym chełm ):
A po zrobieniu fryzury tak:

Bardzo podoba mi się ta fryzura :) Jednak mimo to nie będę jej robić z wyprostowanych włosów, nie mam zamiaru ich prostować, ale bardzo chętnie wykonuję to upięcie z włosów, z którymi prędzej prócz mycia nic nie robiłam :)
Zaznaczę, że nie utrwalałam fryzury niczym, dlatego jak widać na ostatnim zdjęciu musiałam je co chwila poprawiać, ponieważ bardzo wiało :)

środa, 8 maja 2013

Podsumowanie kwietnia

Kwiecień był baardzo szybkim miesiącem, w sumie nawet nie wiem kiedy zleciał. Jednak dużo się działo w tym miesiącu, w sumie może dlatego tak szybko :D W sumie w domu byłam aż 3 razy! Jest to bardzo dużo, bo nie bywam więcej niż 2 razy ;)


Włosy w kwietniu.
Wzięłam udział w akcji włosowej Anwen, ale przedwcześnie skończyłam, mowa o siemieniu lnianym, piłam go dłużej dlatego już skończyłam.
Włosy mam miękkie, chociaż ostatnio strasznie się plączą, nie mogę zapominać o zamknięciu łusek, ponieważ po myciu ostatnio są bardzo szorstkie, niestety często o tym zapominam żeby włączyć zimną wodę.

Przepraszam za jakość ale aparat zostawiłam w domu...

Długość na dzień 07.05.2013 - 53cm (+1cm)
Oleje - Vatika kokosowa
Odzywki Garnier Avokado i masło karite, Alterra granat i aloes
Maski - Alterra granat i aloes, Wax kamille, Sleek line (odlewka od koleżanki)
Mycie - Alterra pszenica i morela, płyn Facelle, Eva Czarna rzepa, Babydream
Czesanie - szczotka z włosiem naturalnym + plastikowe i grzebień
Dodatkowo - siemię lniane


1. Ulubiony kosmetyk
W tym miesiącu nie mam nic takiego specjalnego. Jednak wytypuję eyeliner w słoiczku Catrice wraz z pędzelkiem :)
Mam ten zestaw już od stycznia czy grudnia i nadal mnie zachwyca :)


2. Ulubiony kosmetyk włosowy
Vatika kokosowa! A jakby inaczej ;) Pokochałam ją za działanie od 1 nałożenia, zapach dopiero po czasie ;) Nie wyobrażam już sobie korzystać z innego oleju :)

3. Ulubiony film.
hmmm... Seksualni niebezpieczni ;) Nie obejrzałam dużo filmów, ale ten pozostał mi w pamięci ;)

4. Najlepszy zakup.
Niewątpliwie to buty, początkowo nie wiedziałam czy jestem zadowolona z zakupu, z biegiem czasu jednak okazał się strzałem w dziesiątkę! Są to chyba moje ulubione buty :)

5. Niewypał miesiąca.
Kurtka z SH, jest cudowna, ale niestety po praniu stwierdziłam, że jest mi sporo za mała. Niby tylko 4 zł zapłaciłam, ale jestem zawiedziona tym, że nie mogę jej nosić. Obecnie gnije gdzieś na aukcji. Jeśli jesteście zainteresowane podam link ;)


piątek, 3 maja 2013

Długa nieobecność

Witam po dość długiej nieobecności ;)
Nie odzywam się bo... gram :] Tak! To czego o mnie nie wiecie jeszcze to to, że gram ;) W czasach gimnazjum byłam prawdziwym graczem, który przychodzi ze szkoły i gra cały dzień, w czasach technikum się to zmieniło, a teraz wielki powrót gier w moim życiu :) Od tygodnia gram w jedną i dlatego nie piszę , ale regularnie podglądam o czym piszecie ;)
Chcę się Wam dziś pochwalić swoimi nowymi zdobyczami z SH ;)

1. Sweterek H&M - 2,40 zł
Na wieszaku wygląda niepozornie, ale jest uroczy i baardzo wygodny :)






2. Malinowe spodenki do spania w kropki Marks&Spencer - ok. 4,50 zł
Od początku się w nich zakochałam :)




3. Koszulka sportowa Matt Roberts - ok. 11 zł





4. Słodka sukienka dla mojej chrześnicy H&M - 2,50 zł

5. Sweterko-sukienka od Mamy NN 
Kuleczki są na guziki i można je odpiąć, tak właśnie zrobię, bo mi się nie podobają ;)
6. Bransoletka od siostry Oriflame
Jest niestety bardzo duża i na mój nadgarstek jest spora, ale ma na szczęście regulację długości i da się nosić ;)


Teraz lecę do Chrześnicy z tą sukienką a potem jadę do babci i mam do roboty masę rzeczy. Buziaki ;)