czwartek, 18 kwietnia 2013

Porady włosowe

Ostatnio ku mojej uciesze wiele osób ze zniszczonymi włosami coraz częściej zwraca się do mnie o porady włosowe. Nawet nie wiecie jak mi wtedy miło, jak ktoś powierza mi swe włosy a potem wraca szczęsliwy z coraz to ze zdrowszymi i piękniejszymi włosami :)

Żeby w sumie nie tłumaczyć wszystkiego na raz postanowiłam umieścić tę notkę, żeby każdy mógł zajrzeć tutaj zamiast pamiętać wszystko na raz, bo wiadomo, że jest tego dość sporo jak dla osoby która całe życie używała tylko szampon, do tego farbowała włosy byle czym i paliła je prostownicą.

Jak dbać o włosy?

1. To co pomaga mi, nie musi pomagać Tobie!
Najważniejsze chyba to, że wiele osób bezmyślnie kupuje masę kosmetyków, które nie są dla nich przeznaczone. Ja jak i inne blogerki dajemy recenzje kosmetyków dla naszych włosów. Oczywiście, że wiele kosmetyków, które pomagają nam włosomaniaczkom mogą pomóc Wam. Nie zawsze jednak musi tak być. Warto poczytać o tym dla jakich włosów są te kosmetyki przeznaczone, np. o porowatości :)

2. Nie wprowadzać wszystkiego na raz.
Aby przekonać się co lubią nasze włosy musimy wprowadzać nowy produkt ale nie więcej niż 1 w tym samym czasie. Jak wszystko na raz wprowadzimy to się w życiu nie dowiemy co pomaga, a co szkodzi naszym włosom.

3. Nie niszczymy włosów mechanicznie.
Nie szarpiemy ich grzebieniami, szczotkami na siłę, lepiej poczekać i na spokojnie rozczesać delikatnie palcami. Tak samo nie tapirujemy włosów. Nie szorujemy ich ręcznikiem! Lepiej delikatnie zawinąć "ślimaka" na włosach i tak pochodzić. Włosy tak wyschną, ale nie zniszczą się.  Nie spinamy też włosów gumkami z metalowymi łączeniami jak i plastikowymi, bo wyrywają włosy, jak i metalowe spinki. Uważajmy aby nie przytrzaskiwać ich zamkami oraz uważać na ramiączka torebki, aby ich nie gniotły.

4. Czesanie i suszenie.
Włosy czeszemy szczotką najlepiej z naturalnego włosia dzika lub TT. Po myciu najlepiej przeczesać je tylko kiedy musimy, ale grzebieniem o szeroko rozstawionych ząbkach. Jak mamy proste włosy to lepiej nie czesać ich mokrych, lepiej poczekać aż wyschną, jeśli nie możemy  przeżyć bez suszarki to suszymy je tylko chłodnym nawiewem.

5. Szampony
W szamponach nie potrzebne są silikony, bardzo często, dlatego najlepiej je odstawić i myć delikatnymi szamponami. Minimum raz w tygodniu musimy myć włosy szamponem z SLS lub SLeS, zmywają one z włosów silikony jak i różne "śmieci". Do codziennego mycia mogą zaszkodzić. Chociaż niektórym włosom służą :)

6. Odżywianie.
Odżywiamy włosy po każdym myciu! Mamy masę odżywek o świetnym składzie. W sumie nie mam się tu co rozpisywać.  Maski stosujemy raz w tygodniu, zbyt częste stosowanie obciąża włosy. Od czasu jest potrzebne porządniejsze odżywienie maską. Nie trzeba dawać jej na skalp aby nie obciążyć lub przetłuścić włosów.

7. Olejowanie.
Olejujemy włosy przed każdym (!) myciem. Nakładamy olej w zależności od nie tylko upodobań, ale głównie od tego jaki rodaj olejowania potrzebują nasze włosy. Nakładamy na min. 2 godziny i potem zmywamy lub na całą noc. Nakładamy ok. łyżkę oleju na całe włosy i zawijamy w czepek/ręcznik. Zmywamy szamponem. Olej nie może ściekać z włosów. Nie musimy go także nakładać na skalp bo może to nie służyć włosom.

8. Zabezpieczanie końcówek silikonami.
Po myciu włosów nalezy je zabezpieczyć przed nieuniknionymi czynnikami jak np. ocieranie włosami o ubranie, poduszkę. Doskonale nadają się do tego jedwabie (czytajcie skład) oczywiście nie pchając się w Biosilk! Możemy użyć też olej lub krem do rąk (zielony z biedornki). Odrobina świetnie nie obciąża włosów a ładnie je zabezpieczy :)

9. Regularnie podcinamy końcówki.
Tak jak da się naprawić włosy na całej ich dłogości tak zniszczone i porozdwajane, połamane końcówki zostaną takie niezależnie do tego co będziemy robić. Nie zrosną się spowrotem, a wręcz przeciwnie, zniszczą się bardziej. Dlatego regularnie je podcinamy, od razu jak zauważymy jakikolwiek błąd! I to nie byle jakimi nożyczkami, ale bardzo ostrymi fryzjerskimi nożyczkami.

10. Systematyczność. Nie możemy sobie odpuszczać niczego, bo wejdzie w nawyk nam odpuszczanie, a pielęgnacja pójdzie na marne. Dlatego lepiej poświęcić sobie trochę więcej czasu, lub nawet przełożyć nic odpuścić.

To według mnie taki dekalog włosowy, kiedy zaczynamy o nie dbać.
Całą resztę lepiej wprowadzać z czasem, kiedy podstawy wejdą nam juz w nawyk :)
Resztę, opiszę w innej notce :)
Pozdrawiam :D

A tak wyglądają moje włosy na teraz :)
Urosły mi od ostatniego mierzenia całe 3cm! :D



2 komentarze:

Chętnie poznam Twoją opinię.
Bardzo dziękuję za komentarze.
Jednocześnie staram się na wszystkie odpowiedzieć. :)